Per astra ad astra


32. Z redukcją transcendentalną.
18 styczeń 2008, 11:14 pm
Zaszufladkowany do: Bezsensowne

Kurcze. Bo ja czegoś nie czaję. Nie wiem, czy to mnie coś zdrowo walnęło w głowę, czy Was. Wszyscy, jak na zawołanie są smutni i nieszczęśliwi. Tną się masowo, niedługo zaczną się wieszać.  I to was się będą pytać: A umiesz piętę do nosa włożyć? I dostaniecie takie super-super wytłumione pokoiki, w których jednak zabrakło klamek.
Co się stało?

Ale w sumie, czy mnie obchodzi, co się stało? Można by przeprowadzić redukcję transcendentalną Was i odrzucić Was jako byty realne. Byłoby łatwiej. Ale w sumie trochę głupio. I naprawdę żal jest mi zrywać plakat z XV WOŚP-a.

Hmm… ale nie, to nie przez Was.

To przez XVI WOŚP.
Prokurator, policja, więzienie.
I szkoła jako ucieczka od problemów. Gash, narodzie… to nie normalne o.O

Wracając do redukcji. Założenie, że nie istniejecie jako tacy, sprowadzenie Was do rządku literek tu i tam jest nieco nie miłe. Ale jakże praktyczne!
Mój pragmatyzm zaczyna wygrywać.

Jednak, ja nadal Was nie rozumiem. Nie twierdzę, ze jest super, fajnie itd, jakkolwiek mój obecny stan względnego zadowolenia, mimo trzech nieklasyfikowań, w zupełności mi odpowiada.
To co było nie miło było. Było i ni ma. Co z tego, ze ludzie nie umieją przepraszać? Nic. Nie zmuszę ich, choćbym nie wiem, jak chciała (no dobra, nie wiem jak chcę – tak, tak, jestem egoistką i dobrze mi z tym). Wiesz… w sumie jestem zadowolona z tego, ze wyszłam z całej tej chorej sytuacji z jako taką twarzą i wielkie T. nie rzuca obelg w moją stronę. Super, no nie?
A, no i TESCO jest nie fajne, bo mi chusteczek nie chciało sprzedać.
Więcej tam nie kupię.
Hm… i wciąż mówię o WOŚP-ie.

Jakkolwiek, ja nie wiem, na co można narzekać. Lubię czuć się jednostką szczęśliwą. Choć ponoć to oznaka pierdol***ia w głowę. No trudno.
Jak dobrze jest być pierdol****m  w głowę!

Po prostu – cieszmy się! Cokolwiek by się nie działo.
Bo zawsze mogłoby być gorzej.

Bo…
moglibyście…
nie…
mieć…
MNIE! :)